prokrastynacja

Jedni oglą­da­ją seria­le, dru­dzy gra­ją na kon­so­li, a trze­ci wycho­dzą ze zna­jo­my­mi na szkla­necz­kę sin­gle malt. To bez zna­cze­nia co robią w tej chwi­li, liczy się to, że wie­dzą iż powin­ni zaj­mo­wać się czymś innym — okre­ślo­nym zada­niem, pro­jek­tem lub zle­ce­niem, któ­re­go ter­min ukoń­cze­nia zbli­ża się powo­li, lecz nie­ustan­nie. Nie moż­na tego nazy­wać leni­stwem, bo nie mówią “nie chce mi się” tyl­ko “jesz­cze mam na to czas”. To coś z czym wal­czy się trud­niej niż z “nie­chce­mi­sia­mi” — pro­kra­sty­na­cja.

Share:
Reading time: 3 min