którym się chce

Od kil­ku lat dość namięt­nie prze­glą­dam ran­kin­gi naj­więk­szych firm i naj­bo­gat­szych ludzi. Nie jest to lek­tu­ra zbyt emo­cjo­nu­ją­ca, ale moż­na z niej wycią­gnąć wie­le cie­ka­wych wnio­sków o tema­ty­ce biz­ne­so­wej i eko­no­micz­nej. Tak się skła­da, że cał­kiem nie­daw­no poja­wił się nowy ran­king naj­bo­gat­szych Polaków wg Forbesa, w któ­rym nie spo­sób nie zauwa­żyć zmia­ny na pozy­cji lide­ra.

Share:
Reading time: 7 min
produktywnego

Marzec w kalen­da­rzu, a więc czas wresz­cie wziąć się do pra­cy. Albo raczej, czas wresz­cie wró­cić do nor­mal­ne­go try­bu życia. Gdybym miał stre­ścić począ­tek tego roku, to zro­bił bym to krót­ko sło­wa­mi “Za dużo.”. Za dużo pra­cy, za dużo zarwa­nych nocy, za dużo wyda­rzeń, za dużo pro­ble­mów, za dużo myśli kłę­bią­cych się w gło­wie. I przy­znam szcze­rze, że nigdy nie było mi tak cięż­ko.

Share:
Reading time: 7 min
Mentalny komunizm

Kilka dni temu, korzy­sta­jąc z wol­ne­go wie­czo­ru posta­no­wi­łem odświe­żyć sobie film Marka Koterskiego z 2002 roku “Dzień świ­ra”. Abstrahując od wiecz­nej kłót­ni o to czy to bar­dziej prze­śmiew­cza kome­dia, czy oby­cza­jo­wy dra­mat, moją uwa­gę przy­ku­ła ponu­ra teza, że mimo iż od pre­mie­ry fil­mu minę­ło ponad 13 lat, to nie­wie­le przez ten czas się zmie­ni­ło.

Share:
Reading time: 9 min
umiejętności

Siedziałem w ogród­ku kawiar­ni na sopoc­kim Monciaku i sta­ra­łem się wyła­py­wać ostat­nie napraw­dę cie­płe pro­mie­nie sło­necz­ne tego lata. Sączyłem ulu­bio­ną kawę roz­ma­wia­jąc z moją dziew­czy­ną i kątem oka obser­wu­jąc jak­że popu­lar­nych w tym miej­scu „pro­mo­to­rów restau­ra­cji”, któ­rych pra­ca ogra­ni­cza się do bycia tro­chę bar­dziej ucy­wi­li­zo­wa­nym dre­sem, któ­ry zamiast zapy­tać cię o to czy masz jakiś pro­blem pyta czy nie jesteś głod­ny. Naliczyłem łącz­nie jed­ną restau­ra­cję na całej uli­cy, któ­ra nie zatrud­nia­ła­by takie­go „zaga­nia­cza”. No dobra, razem trzy jeśli ktoś uwa­ża McDonald’sa i KFC za restau­ra­cje. Zwykło się mawiać, że żad­na pra­ca nie hań­bi, ale jakoś trud­no mi sobie wyobra­zić bym czuł się dobrze wyko­nu­jąc taką pra­cę jak oni. Podejrzewam, że te oso­by myślą podob­nie, ale z róż­nych przy­czyn muszą tak pra­co­wać.

Share:
Reading time: 9 min
studia

Dwanaście mie­się­cy temu, tuż przed roz­po­czę­ciem roku aka­de­mic­kie­go uru­cho­mi­łem edy­tor tek­sto­wy i zaczą­łem pisać. W kil­ka­dzie­siąt minut uda­ło mi się spło­dzić bli­sko 1000 słów, któ­re ufor­mo­wa­ły się w Jak mądrze wyko­rzy­stać stu­dia, czy­li arty­kuł, któ­ry w nie­co ponad mie­siąc prze­czy­ta­ło pra­wie 10 tys. osób. Na tobie ta licz­ba może nie robić więk­sze­go wra­że­nia, ja jed­nak byłem zachwy­co­ny, bo ozna­cza­ło to dla Wyższego Biegu wzrost o kil­ka­set pro­cent. Nie spo­dzie­wa­łem się jed­nej rze­czy — tego jak po 12 mie­sią­cach będę chciał zmie­nić ten tekst, jak zmie­ni się moje postrze­ga­nie stu­diów.

Share:
Reading time: 9 min
pomysł

Muszę przy­znać, że pisa­nie tego tek­stu zaję­ło mi rekor­do­wo dużo cza­su. Jego począt­ko­wy szkic powstał gdzieś z rok temu i dopie­ro gdy posta­no­wi­łem go cał­ko­wi­cie zmie­nić stwier­dzi­łem, że jest to coś co war­to poka­zać świa­tu.

Share:
Reading time: 6 min
Page 4 of 6« First...3456