31 marca 2015

Pełna produktywność

pełna produktywność

Jak my­śli­sz, ile cza­su z ośmio­go­dzin­ne­go dnia pra­cy po­świę­ca­sz na pro­duk­tyw­ne czyn­no­ści? Zastanawiałeś się kie­dyś nad tym? Wiadomo, że na pew­no nie jest to peł­ne 8 go­dzin, ale może tak z 7, albo 6,5? Otóż od­po­wie­dź na to py­ta­nie może cię za­sko­czyć.

(wię­cej…)

higiena psychiczna

Czasem tak bar­dzo sku­piam się wte­dy na wła­sny­ch ce­la­ch, że nie­mal za­po­mi­nam o tym, że w moim ży­ciu jest jesz­cze coś poza ko­lej­ny­mi za­da­nia­mi ja­kie so­bie wy­zna­czy­łem, zbli­ża­ją­cy­mi się ter­mi­na­mi i obo­wiąz­ka­mi w pra­cy. Nie jest tak jed­nak za­wsze, cza­sem mie­wam ta­kie dni, kie­dy pra­wie nie opusz­czam wła­sne­go łóż­ka i spę­dzam go­dzi­ny na oglą­da­niu pier­dół w in­ter­ne­cie, wci­na­jąc z wiel­kim uśmie­chem na twa­rzy chip­sy, za­pi­ja­jąc je Coca-Colą i czu­jąc się jak­bym nie był czło­wie­kiem, tyl­ko ob­le­śną świ­nią. Ale wte­dy rów­nież czu­ję się szczę­śli­wy, bo wiem, że to jest w tym mo­men­cie to cze­go po­trze­bu­ję naj­bar­dziej. Ciężko to na­zwać hi­gie­nicz­nym, ale dla mnie na tym wła­śnie opie­ra się hi­gie­na psy­chicz­na.

(wię­cej…)

czekasz

Cieszę się, że uro­dzi­łem się na po­cząt­ku lat dzie­więć­dzie­sią­ty­ch. Nie tyl­ko dla­te­go, że przez to nie do­świad­czy­łem wie­lu ko­mu­ni­stycz­ny­ch ab­sur­dów i wy­my­słów, że nie by­łem kar­mio­ny wy­ro­ba­mi cze­ko­la­do­po­dob­ny­mi i po­jo­ny pro­mie­nio­twór­czą oran­ża­dą, że w szko­le nie mu­sia­łem uczyć się ro­syj­skie­go, ale tak­że dla­te­go, że ni­gdy nie mu­sia­łem spę­dzać po­ło­wy, albo na­wet ca­łe­go dnia cze­ka­jąc w ko­lej­ka­ch. Poważnie – nie­na­wi­dzę cze­kać i o ile w pew­ny­ch oko­licz­no­ścia­ch to to­le­ru­je, to w sy­tu­acja­ch, gdy nie jest ko­niecz­ne cze­ka­nie na co­kol­wiek, a jed­nak mu­szę cze­kać, do­sta­je świ­ra.

(wię­cej…)

12 lutego 2015

W sidłach satysfakcji

satysfakcji

Samochód pew­nej ko­bie­ty zo­stał za­trzy­ma­ny przez po­li­cjan­ta za nie­do­sto­so­wa­nie się do zna­ku za­ka­zu­ją­ce­go skrę­tu. Kiedy do­szło do wy­pi­sy­wa­nia man­da­tu ko­bie­ta za­czę­ła pro­te­sto­wać, że żad­ne­go ta­kie­go zna­ku nie było przy dro­dze. Wtedy po­li­cjant po­ka­zał jej zde­wa­sto­wa­ny słu­pek ze zna­kiem, któ­ry z ja­dą­ce­go sa­mo­cho­du był nie­mal nie­wi­docz­ny. Kobieta po­sta­no­wi­ła do­cho­dzić swo­ich praw w są­dzie. Po wie­lu ty­go­dnia­ch ocze­ki­wa­nia roz­po­czę­ła się roz­pra­wa w tej spra­wie. Kiedy tyl­ko na­sza bo­ha­ter­ka za­czę­ła opo­wia­dać o za­ist­nia­łej sy­tu­acji sę­dzia prze­rwał jej i bez zbęd­ne­go prze­dłu­ża­nia uchy­lił de­cy­zję po­li­cjan­ta. Choć może to wy­dać się dziw­ne ko­bie­ta była tym sfru­stro­wa­na. „Przyszłam do sądu po spra­wie­dli­wo­ść, a sę­dzia nie po­zwo­lił mi na­wet wy­ja­śnić, co tak na­praw­dę się sta­ło.” – po­wie­dzia­ła.

(wię­cej…)

wolny czas

Wbrew po­zo­rom klu­czem do suk­ce­su nie jest ta­kie go­spo­da­ro­wa­nie za­so­ba­mi cza­su by jak naj­więk­szą jego ilo­ść prze­zna­czać na pra­cę, lecz mą­dre wy­ko­rzy­sty­wa­nie każ­dej chwi­li, tak­że tej wol­nej. Siłą rze­czy każ­dy z nas po­trze­bu­je od­po­czyn­ku, chwi­li na za­czerp­nię­cie od­de­chu i cza­su wol­ne­go od pra­cy. Świetnie zo­bra­zo­wał to po­pu­lar­ny ostat­nio w in­ter­ne­cie wy­wiad z pre­ze­sem Comarchu, Januszem Filipiakiem (cały do prze­czy­ta­nia tu­taj), któ­ry sam przy­znał, że cho­ciaż­by w trak­cie dłu­gi­ch po­dró­ży nie zaj­mu­je się pra­cą przed lap­to­pem, co przy­ję­te jest za ty­po­we za­cho­wa­nie me­na­dże­rów róż­ny­ch szcze­bli, ale czy­ta bran­żo­wą pra­sę.

(wię­cej…)

błędy

Dobre roz­pla­no­wa­nie cza­su i za­dań nie jest rze­czą ła­twą. Pewnie dla­te­go więk­szo­ść osób uczy się tego la­ta­mi, wy­ko­rzy­stu­jąc prze­róż­ne na­rzę­dzia, a i tak efek­ty nie za­do­wa­la­ją w 100%. Wielu z nas po­peł­nia na praw­dę pro­ste błę­dy or­ga­ni­zu­jąc swój czas, co może być przy­czy­ną fru­stra­cji i nie­za­do­wo­le­nia z tem­pa ja­kim ży­cie po­ru­sza się do przo­du.

(wię­cej…)