rozwój osobisty

„Każdy dzi­siaj może osią­gnąć suk­ces, wy­star­czy chcieć móc tego pra­gnąć.” – z ta­ki­mi sło­wa­mi ko­ja­rzy nam się prze­cięt­ny ama­tor roz­wo­ju oso­bi­ste­go, gdy aku­rat nie mówi o NLP albo o MLM. Z jed­nej stro­ny to bar­dzo za­baw­ne, bo bio­rąc pod uwa­gę jak wie­le głu­pot moż­na usły­szeć od mów­ców pseu­do­mo­ty­wa­cyj­ny­ch i pseu­do­co­achów to wy­pa­da to je­dy­nie wy­śmiać, a z dru­giej stro­ny to przy­kre.

(wię­cej…)

zespołowa

Dziś trze­ba być mod­nym. Trzeba mod­nie się ubie­rać, mieć mod­ny te­le­fon, po­ka­zy­wać się mod­ny­ch miej­sca­ch. Trzeba być mod­nym na­wet w pra­cy, szcze­gól­nie je­śli pra­cu­je się w kor­po (a je­śli chce się być mod­nym , to trze­ba tam pra­co­wać), a w kor­po mamy modę na pra­cę ze­spo­ło­wą.

(wię­cej…)

pracy

Nie każ­dy chce być przed­się­bior­cą, a nie każ­dy kto chce nim być zo­sta­je nim od razu. Czasem trze­ba ru­szyć ty­łek z ka­na­py i po­szu­kać dla sie­bie eta­tu, a to coś, na co w Polsce na­rze­ka się naj­chęt­niej. Rodzimy ry­nek pra­cy nie jest zbyt bo­ga­ty w znie­wa­la­ją­ce ofer­ty dla mło­dy­ch lu­dzi, a przy­naj­mniej ta­kie pa­nu­je po­wszech­ne prze­ko­na­nie. Zadziwiający jest jed­nak fakt, jak póź­no Polacy po­dej­mu­ją swo­ją pierw­szą pra­cę – śred­nio w wie­ku 22 lat.

(wię­cej…)

personal branding

Czy moż­na pro­duk­tyw­nie sie­dzieć na Facebooku albo spę­dzać czas na in­ny­ch por­ta­la­ch spo­łecz­no­ścio­wy­ch? Można, o ile za­cho­wa­my czuj­no­ść i czas prze­zna­czo­ny na so­cial me­dia wy­ko­rzy­sta­my na dzia­ła­nia ma­ją­ce na celu przy­nie­sie­nie nam wy­mier­ny­ch ko­rzy­ści, a nie krót­ko­trwa­łej przy­jem­no­ści. Muszę przy­znać, że zda­rza mi się spę­dzać tro­chę cza­su na por­ta­la­ch spo­łecz­no­ścio­wy­ch, głów­nie po to by pro­mo­wać Wyższy Bieg, ale tak­że by pro­mo­wać sa­me­go sie­bie – sku­piam się po pro­stu na per­so­nal bran­din­gu.

(wię­cej…)

25 kwietnia 2015

Osoby, które inspirują

inspirują

Od pew­ne­go cza­su je­stem zwo­len­ni­kiem teo­rii, że są tyl­ko dwie rze­czy, któ­re pcha­ją lu­dzi do dzia­ła­nia, wpro­wa­dza­nia w swo­im ży­ciu zmian, rzu­ce­nia w kąt pacz­ki czip­sów, wy­łą­cze­nia se­ria­lu i zro­bie­nia cze­goś pro­duk­tyw­ne­go. Ich imio­na to Inspiracja i Desperacja. Najlepszy efekt dają w po­łą­cze­niu, ale ja nie lu­bię de­spe­ra­cji, więc za­wsze sta­ram się ko­rzy­stać z po­mo­cy jej ład­niej­szej ko­le­żan­ki, in­spi­ra­cji.

(wię­cej…)

kierunek studiów

Kończy się kwie­cień, a to znak, że po dłu­gim week­en­dzie zo­ba­czy­my na mie­ście grup­ki dziew­czyn ubra­ny­ch w bia­łe blu­zecz­ki i czar­ne spód­nicz­ki oraz chłop­ców w za du­ży­ch gar­ni­tu­ra­ch i bu­ta­ch, któ­re do tej pory ubie­ra­li tyl­ko do ko­ścio­ła. Dla mnie oso­bi­ście taki wi­dok bę­dzie de­li­kat­nym szo­kiem, bo ci lu­dzie byli jesz­cze w gim­na­zjum, od­li­cza­li czas do skoń­cze­nia 18 lat i cho­wa­li się za ga­ra­ża­mi pi­jąc piwo po szko­le, gdy ja cze­ka­łem na na­dej­ście ma­tu­ry (bo cięż­ko było na­zwać to co wte­dy ro­bi­łem przy­go­to­wy­wa­niem się do niej) i za­sta­na­wia­łem się jaki kie­ru­nek stu­diów wy­brać. Wydawało mi się wte­dy, że mi­nie szmat cza­su za­nim oso­by, któ­ry­ch na­wet nie mia­łem oka­zji po­znać, bo były zbyt mło­de że­by­śmy mo­gli cho­dzić jed­no­cze­śnie do tej sa­mej szko­ły, sta­ną przed tym sa­mym wy­zwa­niem co ja.

(wię­cej…)