Stosunkowo nie­wie­le po­wsta­je fil­mów, któ­re mó­wią dużo o świe­cie biz­ne­su i sta­ją się po­pu­lar­ne. Na prze­strze­ni ostat­ni­ch kil­ku­na­stu lat je­dy­nym ta­kim block­bu­ste­rem był Wilk z Wall Street. Lepiej sprze­da­ją się lek­kie pro­duk­cje jak ko­me­die ro­man­tycz­ne czy su­per­bo­ha­te­ro­wie. A szko­da.

W dłu­gie je­sien­ne i zi­mo­we wie­czo­ry aż chce się się­gnąć po do­bry film, po obej­rze­niu któ­re­go zo­sta­nie coś wię­cej niż efekt od­móż­dże­nia i brud­ny ku­bek po her­ba­cie. Taki, któ­re­go nie wy­łą­cza­sz kie­dy po­ja­wią się na­pi­sy koń­co­we, tyl­ko da­lej wga­pia­sz się w ekran, po­grą­ża­sz się w my­śla­ch i czu­je­sz, że ostat­nie 2 go­dzi­ny nie były tyl­ko roz­ryw­ką, ale tak­że i lek­cją.

Z tego wzglę­du zro­bi­łem li­stę sze­ściu w mia­rę no­wy­ch fil­mów, któ­re na­uczą cię cze­goś o biz­ne­sie, a nie­ko­niecz­nie za­py­cha­ły ki­no­we sale. Kolejność we­dług po­pu­lar­no­ści fil­mu.

1. The Social Network (2010)
filmów

The Social Network, reż. David Fincher

Zawsze lu­bi­łem fil­my Davida Finchera, wi­dzia­łem nie­mal wszyst­kie, a The Social Network mnie… nie po­wa­li­ło. Spokojnie, nie jest to też jego naj­gor­szy film, jest po pro­stu śred­ni, a śred­ni film Finchera to cią­gle wyż­szy po­ziom niż 99,9% pol­ski­ch fil­mów z ostat­niej de­ka­dy. Obejrzeć war­to, choć­by dla­te­go, że to hi­sto­ria po­wsta­wa­nia naj­więk­sze­go sym­bo­lu XXI wie­ku – Facebooka.

Podobno sam Mark Zuckerberg za tym fil­mem nie prze­pa­da i w su­mie to mu się nie dzi­wię, bo jego po­stać jest tu­taj bar­dzo prze­ry­so­wa­na. Mimo wszyst­ko film trze­ba ko­niecz­nie obej­rzeć, bo pły­nie z nie­go waż­na lek­cja dla każ­de­go, kto szu­ka po­my­słu na biz­nes.

Czego się na­uczy­sz: Nie trze­ba być pierw­szym, żeby zdo­być ry­nek. Czasem wy­star­czy tyl­ko ulep­szyć czyjś po­my­sł, by stać się gi­gan­tem.

2. Big Short (2015)
filmów

Big Short, reż. Adam McKay

Co było przy­czy­ną ostat­nie­go kry­zy­su go­spo­dar­cze­go? Jeśli jak 95% spo­łe­czeń­stwa nie masz po­ję­cia, to ten film ci to wy­tłu­ma­czy. A jak nie bę­dzie da­wał rady, to po­pro­si Margot Robbie by pod­czas ką­pie­li pro­stym ję­zy­kiem wy­tłu­ma­czy­ła czym jest CDO. Tylko się nie de­kon­cen­truj, oglą­da­nie Big Short wy­ma­ga du­że­go sku­pie­nia, to nie ko­lej­ny te­le­wi­zyj­ny show o go­to­wa­niu czy śpie­wa­niu.

Film opo­wia­da o go­ścia­ch, któ­rzy na wie­le mie­się­cy przed kry­zy­sem do­strze­gli bań­kę spe­ku­la­cyj­ną na ryn­ku kre­dy­tów hi­po­tecz­ny­ch sub­pri­me i po­sta­no­wi­li za­ro­bić na jej pęk­nię­ciu. Historia może na po­zór wy­da­wać się dość nud­na i peł­na skom­pli­ko­wa­ny­ch za­wi­ło­ści ban­ko­wo­ści in­we­sty­cyj­nej, jed­nak film na­praw­dę wcią­ga, bawi i uczy.

Czego się na­uczy­sz: Garść wie­dzy z za­kre­su fi­nan­sów, ale tak­że waż­na lek­cja o tym, że na­wet na kry­zy­sie da się za­ro­bić.

3. Moneyball (2011)
filmów

Moneyball, reż. Bennett Miller

Oparta na fak­ta­ch hi­sto­ria Billy’ego Beane’a, me­na­dże­ra klu­bu ba­se­bal­lo­we­go Oakland Athletics, któ­ry od­bu­do­wu­jąc skład dru­ży­ny przed ko­lej­nym se­zo­nem po­sta­na­wia wy­ko­rzy­stać me­to­dy sta­ty­stycz­ne do wy­bo­ru no­wy­ch za­wod­ni­ków. To jed­nak nie film o spo­rcie, to film o ma­te­ma­ty­ce i o tym, jak może ona po­ko­nać in­tu­icję eks­per­tów.

Innowacyjność i nie­sza­blo­no­we my­śle­nie zda­je się być naj­lep­szą re­cep­tą na po­ko­na­nie wie­lo­krot­nie bo­gat­szy­ch prze­ciw­ni­ków. Nawet je­śli wią­żą się z przy­tła­cza­ją­cą kry­ty­ką oto­cze­nia. Nawet je­śli trze­ba uciec się do dra­stycz­ny­ch środ­ków by po­sta­wić na swo­im.

Czego się na­uczy­sz: Jak uczy­nić siłę ze swo­jej naj­więk­szej sła­bo­ści, my­śleć od­mien­nie od oto­cze­nia i sku­tecz­nie re­ali­zo­wać swo­je pla­ny.

4. Aż poleje się krew (2007)
filmów

Aż po­le­je się krew, reż. Paul Thomas Anderson

Daniel Day-Lewis, to jest do­pie­ro gość! Facet przez ostat­nie 15 lat za­go­ścił za­le­d­wie pięć razy na du­żym ekra­nie, dwa razy otrzy­mu­jąc Oscara. Dostałby pew­nie trzy razy, gdy­by nie prze­krę­ty pro­du­cen­tów Gangów Nowego Jorku, któ­re znie­chę­ci­ły człon­ków Akademii. Ale osca­ro­wa rola Day-Lewisa to nie wszyst­ko co Aż po­le­je się krew ma do za­ofe­ro­wa­nia.

Ten film to epic­ka opo­wie­ść o czło­wie­ku, któ­ry na prze­ło­mie XIX i XX wie­ku bu­du­je swo­je naf­to­we im­pe­rium, po­świę­ca­jąc wię­cej niż tyl­ko czas i pie­nią­dze. Człowieku, któ­ry ka­pi­tał na otwo­rze­nie pierw­sze­go od­wier­tu zdo­by­wa na­ra­ża­jąc wła­sne ży­cie sa­mo­dziel­nie wy­do­by­wa­ją sre­bro. Człowieku, któ­ry zro­bi ab­so­lut­nie wszyst­ko by do­stać to cze­go chce.

Zdecydowanie naj­lep­szy film w tym ze­sta­wie­niu.

Czego się na­uczy­sz: Budowanie biz­ne­su to krew, pot i zły. Nie przez chwi­lę, a przez lata.

5. Chciwość (2011)
filmów

Chciwość, reż. J.C. Chandor

Kolejny film o ostat­nim kry­zy­sie go­spo­dar­czym, tym ra­zem wi­dzia­nym od dru­giej stro­ny, z wnę­trza wiel­kiej kor­po­ra­cji. Opowieść o lu­dzia­ch, któ­rzy chro­niąc wła­sne dupy i kie­sze­nie de fac­to wy­wo­łu­ją wiel­ki kra­ch. Strzelają we wła­sne ko­la­na, by nie obe­rwać w gło­wę.

Próżno tu szu­kać tłu­ma­cze­nia za­wi­ły­ch po­jęć czy ko­mi­zmu jak w Big Short. Film sku­pia się na chłod­ny­ch kal­ku­la­cja­ch, po­dej­mo­wa­niu trud­ny­ch de­cy­zji, a nie ob­ra­zo­wa­niu przy­czyn kry­zy­su, któ­ry jest w nim tyl­ko jed­nym z wie­lu po­wta­rza­ją­cy­ch się zja­wi­sk w go­spo­dar­ce.

Czego się na­uczy­sz: Jak w ob­li­czu nad­cho­dzą­ce­go kra­chu ra­dzić so­bie z po­dej­mo­wa­niem de­cy­zji.

6. Steve Jobs (2015)
filmów

Steve Jobs, reż. Danny Boyle

Po raz trze­ci w tym krót­kim ze­sta­wie­niu po­ja­wia się film zre­ali­zo­wa­ny we­dług sce­na­riu­sza Aarona Sorkina. Nie bez po­wo­du – bije na gło­wę tego gnio­ta o Jobsie z 2013 r., a do tego w cie­ka­wej for­mie od­da­je wszyst­kie naj­waż­niej­sze ce­chy twór­cy Apple. Na szczę­ście nie jest to ty­po­wy film bio­gra­ficz­ny wy­no­szą­cy bo­ha­te­ra na pie­de­stał.

Czego się na­uczy­sz: Nigdy się nie pod­da­wać kie­dy robi się coś z pa­sji.

Tu koń­czy się moja li­sta, ale na szczę­ście nie koń­czą się do­bre fil­my. Jakich fil­mów tu Twoim zda­niem za­bra­kło?

Przeczytaj także: