pomysł

Muszę przyznać, że pisanie tego tekstu zajęło mi rekordowo dużo czasu. Jego początkowy szkic powstał gdzieś z rok temu i dopiero gdy postanowiłem go całkowicie zmienić stwierdziłem, że jest to coś co warto pokazać światu.

W lipcu zeszłego roku otworzyłem edytor tekstu, wpisałem tytuł “21 najlepszych pomysłów na biznes”, spłodziłem z dwa zdania i zostawiłem kilometr przerwy, by na końcu drobniejszym druczkiem napisać krótkie call to action “Najlepsze pomysły są w Twojej głowie”. Takie trochę trololo, trochę pseudomotywacja. Mnie to bawiło, ale moim zdaniem nie miało potencjału by zainteresować kogoś poza tymi 30 osobami, które wtedy regularnie odwiedzały mój blog. Szkic pozostał aż do dziś, kiedy to postanowiłem go zmienić w tekst o tym jak znajdować i szlifować dobre pomysły na biznes.

Co się przez ten rok zmieniło? Przede wszystkim wzbogaciłem się o nową wiedzę, jak również wreszcie zacząłem na poważnie wdrażać swoje biznesowe pomysły. A co najważniejsze zrozumiałem, że głupio robią ci, którzy na biznesowe pomysły patrzą tylko poprzez pryzmat tego czy ktoś już wcześniej wpadł na podobny pomysł. Ja postanowiłem stworzyć księgarnię internetową i wiele osób się dziwiło, bo przecież takich księgarni jest  kupa i do tego mamy kilka takich, które dziennie mają tak duży obrót, jakiego ja pewnie nie będę miał w całym pierwszym roku działalności. To co dla jednych było wadą, dla mnie było zaletą — dzięki temu, że rynek jest już rozwinięty nie musiałem marnować czasu na to, by sprawdzać czy w ogóle będzie popyt na to co chcę sprzedawać, co jest nieuniknione w przypadku pomysłów, na które nikt wcześniej nie wpadł i które tworzą zupełnie nowe rynki. Nie znaczy to, że innowacyjne pomysły są złe. Wymagają tylko większej pracy, ale to właśnie dzięki nim możemy mówić o rozwoju gospodarczym.

Gdzie szukać pomysłów na biznes?

Zdaję sobie sprawę, że istnieje spora grupa osób, które chciałyby otworzyć własny biznes, bo chcą być przedsiębiorcami i jeździć leasingowanym Porsche, ale nie potrafią znaleźć satysfakcjonującego pomysłu na zarabianie. Sam miałem kiedyś podobnie (może z wyjątkiem tego, że od Porsche wolę Aston Martina) i nie mogłem sobie z tym poradzić, bo prawie każdy pomysł na jaki wpadałem po chwili uznawałem za głupi. To pułapka na początkujących, ponieważ tworzy przekonanie, że to wszystko przez brak kreatywności, a tak naprawdę problemem jest szukanie w niewłaściwych miejscach.

Większość ludzi jakich znam kiedy myśli o dobrym pomyśle na biznes stara się na siłę wymyślić jakiś szalenie innowacyjny i kreatywny produkt lub usługę, która zmieni życie milionów osób na całym świecie. Rzeczywistość pokazuje jednak, że największe sukcesy odnoszą biznesy, które w jakiś sposób ulepszyły lub ułatwiły korzystanie z istniejących produktów/usług. Facebook nie jest pierwszym portalem społecznościowym jaki powstał, ale na pewno jest tym najpopularniejszym. Allegro nie było pierwszym miejscem w polskim internecie, gdzie można było coś kupić, ale z pewnością jest pierwszą stroną, którą się przegląda, gdy planuje się dokonać jakiegoś zakupu przez internet. Google nie było pierwszą wyszukiwarką jaka powstała, ale gdy poproszę cię żebyś wymienił z nazwy jakieś inne, to przy dobrych wiatrach uda ci się podać ze dwie. McDonald’s nie wymyśliło hamburgerów, ale obecnie sprzedaje ich najwięcej na świecie.

Każdy ma jakieś hobby, wykonuje jakąś pracę, uczy się czegoś lub zdobywa nowe umiejętności. To są obszary, w których w pierwszej kolejności należy szukać pomysłów na biznes. Może twoja praca przebiegała by sprawniej gdyby istniała jakaś aplikacja, która by ją wspomagała? Może byłoby łatwiej zorganizować swoje mieszkanie, gdyby istniała usługa pomagająca przechowywać te wszystkie graty, które wyciąga się raz w roku? Czegokolwiek w ten sposób nie wymyślisz na pewno nie będzie głupie — będzie to odpowiedź na realne potrzeby, a nie wyrwana z kosmosu bzdura.

Kiedy znajdziesz potrzebę, którą nie da się w pełni zaspokoić istniejącymi na rynku rozwiązaniami, to wystarczy, że znajdziesz sposób jak na tym zarobić, czyli swój model biznesowy. Zastanów się kto będzie korzystał z twojego produktu i komu będziesz go sprzedawał — to niekoniecznie muszą być te same osoby, bo czasem użytkownik może nie mieć na tyle pieniędzy by pozwolić sobie na zakup lub będzie używał produktu na tyle rzadko, że nie będzie odczuwał potrzeby zakupu. Ale firmy, które będę świadczyć usługi twoim użytkownikom już bardzo chętnie kupią twój produkt.

Jeden pomysł nie wystarczy

Codziennie upadają i otwierają się nowe firmy. Przyczyn upadku jest wiele, ale przyczyna otwarcia zazwyczaj jest tylko jedna — dobry pomysł na biznes. Może nie zawsze dobrze przemyślany, ale w gruncie rzeczy dobry. Gdyby był kiepski, nikomu nie chciałoby się bawić w te wszystkie papierki i siedzieć po nocach dopieszczając szczegóły. Dobry pomysł jednak nie gwarantuje przetrwania na rynku. Dlatego nie warto stawiać swojego dopieszczonego pomysłu na piedestale i osiąść na laurach.

Dobrze jest mieć listę ze swoimi pomysłami na biznes, bo w obecnym, turbulentnym otoczeniu szybko może okazać się, że to co początkowo uważaliśmy za rynkowy hit i pewniaka okaże się nietrafione, a to co było dla nas planem B, C czy Z będzie optymalnym rozwiązaniem. Taka postawa będzie szczególnie premiowała kiedy postawimy szukać nisz w rynku, czy tworzyć całkowicie nowe.

Wiele osób popełnia ten błąd, że kurczowo trzyma się swojego pomysłu i nie potrafi w porę dostrzec, że biznes się nie przyjął. Dlatego warto co jakiś czas przeprowadzać sobie burzę mózgu(ów) i zapisać kilka kartek nawet najbardziej absurdalnymi pomysłami i później z nich wybierać te najbardziej optymalne, a potem sukcesywnie je wdrażać. Co ważne, burza mózgów ma to do siebie, że nie znosi krytyki. Bardzo często postępujemy tak, że kiedy już coś nam przychodzi do głowy, to zaczynamy zastanawiać się czy ma to racjonalny sens, zamiast spróbować bardziej się zagłębić i poszukać ciekawszych pomysłów. Dopiero później przychodzi czas na krytykę i wybór tego, co będzie najlepsze.

Kolejny błąd jaki jest często popełniany to trzymanie pomysłu w tajemnicy. Muszę przyznać, że sam do niedawna tak robiłem — bałem się, że albo ktoś uzna, że jestem głupi, albo mi go podkradnie. Nic bardziej mylnego — niemal zawsze druga osoba po prostu podzieli się swoimi spostrzeżeniami, zaprezentuje bardziej obiektywne spojrzenie i po prostu pomoże pomysł udoskonalić. Nie ma potrzeby obawiać się, że ktoś może pomysł ukraść, bo w większości przypadków druga osoba nie będzie posiadała kompetencji do rozwoju twojego pomysłu, po prostu nie będzie go tak dobrze czuła jak ty.

A teraz 21 najlepszych pomysłów na biznes:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najlepsze pomysły są w twojej głowie. Nie trać czasu na szukanie ich gdzie indziej.

Share: