mądrzy ludzie

Sobota, tuż po 14. W TVP trwa wła­śnie Familiada. Charyzmatyczny pro­wa­dzą­cy zada­je pyta­nie: “Co naj­bar­dziej lubi­my w waka­cjach?”. Najwyżej punk­to­wa­na odpo­wiedź to: “Późne wsta­wa­nie”. Nie żebym był fanem Familiady. Właściwie to zmy­śli­łem tę histo­rię. Jednak każ­da baj­ka ma w sobie ziarn­ko praw­dy i w tym przy­pad­ku brzmi ono – nie lubi­my wcze­śnie wycho­dzić z łóż­ka.

Chronotyp

Dlaczego nie­któ­re oso­by kła­dą się i wsta­ją wcze­śniej, a więk­szość  z nas woli w dni wol­ne pospać sobie do dzie­wią­tej  lub dłu­żej?  Odpowiedź oka­zu­je się bar­dziej skom­pli­ko­wa­na niż “bo to lenie są”. Późne cho­dze­nie spać i wsta­wa­nie oko­ło połu­dnia wbrew popu­lar­nej opi­nii jest cał­ko­wi­cie nor­mal­ne i natu­ral­ne. Podobnie jest w przy­pad­ku osób, któ­re wcze­śniej niż inni kła­dą się spać.

Chociaż jako spo­łe­czeń­stwo przy­ję­li­śmy dość sztyw­ne ramy cza­so­we pra­cy, to nie wszyst­kim one będą odpo­wia­da­ły. Różnimy się chro­no­ty­pem, czy­li zega­rem bio­lo­gicz­nym. W uprosz­cze­niu ozna­cza to mniej wię­cej tyle, że u każ­de­go z nas poszcze­gól­ne pro­ce­sy zwią­za­ne z roz­bu­dza­niem się orga­ni­zmu, a tak­że z usy­pia­niem, zacho­dzą w nie­co innych godzi­nach. Dlatego nie­któ­rzy czu­ją się już śpią­cy o 20, inne oso­by nie potra­fią zasnąć przed 4, a więk­szość ludzi kła­dzie się spać mię­dzy 23, a 2. W przy­pad­ku poru wsta­wa­nia sytu­acja ma się tak samo.

Mądrzy ludzie wsta­ją wcze­śniej i zaczy­na­ją pra­co­wać, gdy resz­ta jesz­cze śpi?

Życie to cią­gła kon­ku­ren­cja i jeśli chcesz ją wygrać, musisz wyko­rzy­sty­wać swo­je zale­ty i pod­pa­try­wać naj­lep­szych w tym co robią, by zna­leźć się i utrzy­mać na szczy­cie. Mądrzy ludzie wsta­ją wcze­śnie i ty też tak powi­nie­neś robić. Wstawać kie­dy jesz­cze jest ciem­no i wrzu­cać na Instagrama zdję­cia z hash­ta­giem #ludzie­suk­ce­su.

No nie do koń­ca.

W pra­sie czy na laj­fstaj­lo­wych por­ta­lach dobrze sprze­da­ją się nagłów­ki, w któ­rych czo­ło­wi biz­nes­me­ni przy­zna­ją, że zaczy­na­ją swój dzień pra­cy o 5 lub nawet wcze­śniej. Ja sam kie­dyś moc­no trzy­ma­łem się twier­dze­nia, że mądrzy ludzie wsta­ją wcze­śniej i sta­ra­łem się wypra­co­wać w sobie nawyk wcze­sne­go wsta­wa­nia. Wydawało mi się, że przez to szyb­ciej doro­bię się bogac­twa. Ot, taka legen­da, w któ­rą bar­dzo moc­no uwie­rzy­łem.

W tym samym cza­sie regu­lar­nie zda­rza­ły mi się eks­plo­zje kre­atyw­no­ści mię­dzy 22, a 1 w nocy i aż kor­ci­ło mnie by zająć się pra­cą w nocy. Zgodnie z legen­dą kła­dłem się jed­nak spać, by zabrać się do tego rano i… tra­ci­łem kil­ka godzin na roz­bu­dze­nie się. Przez więk­szość życia zasy­pia­łem dość póź­no – co jest dość czę­ste u nasto­lat­ków i dwu­dzie­sto­lat­ków.

Być może nadej­dzie w moim życiu moment, gdy fak­tycz­nie będę efek­tyw­nie pra­co­wał już o 6 rano – chro­no­typ zmie­nia się z wie­kiem. Obecnie tego nie potra­fię.

Jak żyć panie blo­ge­rze?

Dlaczego tak czę­sto mówi się o tym, że mądrzy ludzie wsta­ją wcze­śniej i jeśli chce się odnieść suk­ces trze­ba usta­wić budzik na 5:00? Cóż, nie mam tu stu­pro­cen­to­we­go wyja­śnie­nia. Wydaje mi się nato­miast, że więk­szość tych, któ­rzy utoż­sa­mia­ni są z ludź­mi suk­ce­su to oso­by dużo star­sze ode mnie. Warren Buffet uro­dził się prze­cież w 1930 roku. Bill Gates 25 lat póź­niej, czy­li cią­gle pra­wie 40 lat przede mną. To gigan­tycz­na róż­ni­ca wie­ku.

Jeśli już tak bar­dzo chce­my wzo­ro­wać się na #ludzie­suk­ce­su to powin­ni­śmy zba­dać to jak zacho­wy­wa­li się w naszym wie­ku. Być może ci dwaj pano­wie nie wsta­wa­li o 5:00 kie­dy mie­li po 20 lat, a ich chro­no­typ zmie­nił się z wie­kiem. Być może wsta­wa­li o 5:00, ale podob­nie jak ja tra­ci­li kil­ka godzin na roz­bu­dze­nie i nie byli efek­tyw­ni nie­mal do połu­dnia, a byli zmu­sze­ni przez pra­cę czy szko­łę do takie­go wcze­sne­go wsta­wa­nia.

Jest wie­le moż­li­wych sce­na­riu­szy. Morał jeden — jeśli chce­my być efek­tyw­ni to żyj­my w zgo­dzie z wła­snym orga­ni­zmem, a nie w zgo­dzie z legen­da­mi.


Te tek­sty mogą Cię zain­te­re­so­wać:

Dlaczego wię­cej nie zawsze zna­czy lepiej?
Dlaczego ci się nic nie chce?
Optymalna dłu­gość snu

Share: