zmęczenie

Na po­cząt­ku tego roku za­ser­wo­wa­łem so­bie taką małą za­ba­wę – zwle­kaj z pro­jek­tem tak dłu­go jak to moż­li­we, a po­tem sie­dź 15 go­dzin przed kom­pu­te­rem. Nie że­bym się uskar­żał – wiem, że są lu­dzie, któ­rzy na co dzień po­dej­mu­ją się bar­dziej wy­czer­pu­ją­cy­ch za­dań, ale dla mnie było to pierw­sze praw­dzi­we star­cie ze zmę­cze­niem. Bo czuć się wy­mę­czo­nym to jed­no, a wal­czyć z tym uczu­ciem i ści­gać się z cza­sem to dru­gie. Na szczę­ście dla mnie by­łem uzbro­jo­ny w sze­reg na­rzę­dzi, któ­re po­mo­gły mi opa­no­wać zmę­cze­nie.

(wię­cej…)

zapisywać

Jedną z naj­cie­kaw­szy­ch ksią­żek ja­kie wchło­ną­łem w tym roku był „Rework”, któ­re­go au­to­ra­mi są Jason Fried i David Heinemeier. Dlaczego uwa­żam tę książ­kę za jed­ną z naj­cie­kaw­szy­ch?

(wię­cej…)

zespołowa

Władysław Bartoszewski po­wie­dział kie­dyś: „Na pew­no nie wszyst­ko, co war­to, to się opła­ca, ale jesz­cze pew­niej (…) nie wszyst­ko, co się opła­ca, to jest w ży­ciu coś war­te.” i choć to zda­nie zo­sta­ło już moc­no zu­ży­te przez „pseu­do­ro­zwo­jow­ców”, to da­lej nie­sie ze sobą war­to­ść, gdyż po­ka­zu­je waż­ne roz­róż­nie­nie słów „opła­ca się” i „war­to”. Nie będę tu­taj jed­nak tego roz­trzą­sać, tyl­ko sku­pię się na jed­nym aspek­cie – mia­no­wi­cie jak to moż­na prze­ło­żyć na oszczę­dza­nie cza­su.

(wię­cej…)

pracy

Wiesz co łą­czy wszyst­ki­ch lu­dzi, któ­rzy nie­na­wi­dzą swo­jej pra­cy? Każdy z nich na po­cząt­ku my­ślał, że prze­pra­cu­je w niej kil­ka mie­się­cy i znaj­dzie so­bie lep­szą, le­piej płat­ną i da­ją­cą mu cho­ciaż na­miast­kę sa­tys­fak­cji, a może na­wet per­spek­ty­wę roz­wo­ju za­wo­do­we­go.

(wię­cej…)

umiejętność

Jak są­dzi­sz, jaka umie­jęt­no­ść jest naj­bar­dziej przy­dat­na w two­im ży­ciu? Gotowanie, zna­jo­mo­ść an­giel­skie­go, li­cze­nie, czy­ta­nie, pra­so­wa­nie, pro­gra­mo­wa­nie, słu­cha­nie lu­dzi, gra­nie na fle­cie, włą­cza­nie te­le­wi­zo­ra pal­cem sto­py, par­ko­wa­nie pod blo­kiem, otwie­ra­nie piwa za­pal­nicz­ką, pusz­cza­nie kó­łek z dymu – to li­sta tyl­ko przy­kła­do­wy­ch od­po­wie­dzi, któ­re mo­gły­by paść. Lista nie­kom­plet­na, bo każ­dy może uznać inną umie­jęt­no­ść za klu­czo­wą dla swo­jej eg­zy­sten­cji. Lista nie­za­wie­ra­ją­ca naj­bar­dziej uni­wer­sal­nej umie­jęt­no­ści jaką zdo­ła­łem po­sią­ść, umie­jęt­no­ści, któ­ra ma zna­czą­cy wpływ na to jak kształ­tu­je się moje ży­cie. I nie, nie jest to roz­pi­na­nie biu­sto­no­sza zę­ba­mi. Sikanie przez płot też nie. Mowa tu o…

(wię­cej…)

mądrzy ludzie

Jeśli kie­dyś w Familiadzie pa­dło­by py­ta­nie „Co naj­bar­dziej lu­bi­my w wa­ka­cja­ch?”, to je­stem prze­ko­na­ny, że jed­ną z naj­czę­ściej pa­da­ją­cy­ch od­po­wie­dzi by­ło­by „Nie trze­ba wcze­śnie wsta­wać”. Nie lu­bi­my zry­wać się z łóż­ka, kie­dy na ze­wną­trz nie jest jesz­cze do koń­ca ja­sno, a nam w gło­wie cią­gle prze­la­tu­ją ob­ra­zy, któ­re przed chwi­lą two­rzy­ły pięk­ny sen o miesz­ka­niu w wie­żow­cu na Manhattanie. Każdy z nas, w gro­nie swo­ich zna­jo­my­ch znaj­dzie wię­cej en­tu­zja­stów wsta­wa­nia o 14, niż tych, któ­rzy wolą od 5 być już na no­ga­ch. Sam do nie­daw­na na­le­ża­łem do tych pierw­szy­ch. Może i te­raz da­lej nie uśmie­cha mi się po­bud­ka o świ­cie, ale jed­nak wolę wstać o 5 niż o 14.

(wię­cej…)