29 grudnia 2015

Mentalny komunizm

Mentalny komunizm

Kilka dni temu, ko­rzy­sta­jąc z wol­ne­go wie­czo­ru po­sta­no­wi­łem od­świe­żyć so­bie film Marka Koterskiego z 2002 roku „Dzień świ­ra”. Abstrahując od wiecz­nej kłót­ni o to czy to bar­dziej prze­śmiew­cza ko­me­dia, czy oby­cza­jo­wy dra­mat, moją uwa­gę przy­ku­ła po­nu­ra teza, że mimo iż od pre­mie­ry fil­mu mi­nę­ło po­nad 13 lat, to nie­wie­le przez ten czas się zmie­ni­ło.

(wię­cej…)

przedsiębiorcami

Pół roku temu ofi­cjal­nie sta­łem się przed­się­bior­cą. W pew­nym sen­sie zmie­ni­ło to moje spoj­rze­nie na świat, ale bar­dziej zmie­ni­ło się spoj­rze­nie świa­ta na mnie. Od tego mo­men­tu sta­łem się tym złym, któ­ry krad­nie, oszu­ku­je, uni­ka pła­ce­nia po­dat­ków jak po­rząd­ni oby­wa­te­le, wy­zy­sku­je pra­cow­ni­ków, lob­bu­je po­li­ty­ków i jesz­cze pew­nie jest zrze­szo­ny w ja­kiejś pod­ziem­nej ma­soń­skiej or­ga­ni­za­cji. Może prze­sa­dzam z tym uogól­nie­niem, ale znacz­na czę­ść Polaków tak wła­śnie po­strze­ga przed­się­bior­ców.

(wię­cej…)

23 października 2015

Młodym być, zmieniać świat

zmieniać świat

Skończyłem wła­śnie czy­tać (a wła­ści­wie słu­chać) bio­gra­fię Steve’a Jobsa. W su­mie to bar­dzo się cie­szę, że wresz­cie się za nią za­bra­łem, bo chcia­łem ją prze­czy­tać od mo­men­tu, gdy po­ja­wi­ła się na pół­ka­ch księ­gar­ni, a ja­koś ni­gdy nie po­tra­fi­łem się zde­cy­do­wać na to by ją ku­pić. Biografie mają to do sie­bie, że mimo iż zna się spo­rą czę­ść zda­rzeń jak i za­koń­cze­nie, to i tak czy­ta się je jak do­bre po­wie­ści. Nie ina­czej jest w przy­pad­ku tej książ­ki, któ­rej ekra­ni­za­cja po­ja­wi się w li­sto­pa­dzie w pol­ski­ch ki­na­ch.

(wię­cej…)

umiejętności

Siedziałem w ogród­ku ka­wiar­ni na so­poc­kim Monciaku i sta­ra­łem się wy­ła­py­wać ostat­nie na­praw­dę cie­płe pro­mie­nie sło­necz­ne tego lata. Sączyłem ulu­bio­ną kawę roz­ma­wia­jąc z moją dziew­czy­ną i ką­tem oka ob­ser­wu­jąc jak­że po­pu­lar­ny­ch w tym miej­scu „pro­mo­to­rów re­stau­ra­cji”, któ­ry­ch pra­ca ogra­ni­cza się do by­cia tro­chę bar­dziej ucy­wi­li­zo­wa­nym dre­sem, któ­ry za­mia­st za­py­tać cię o to czy masz ja­kiś pro­blem pyta czy nie je­steś głod­ny. Naliczyłem łącz­nie jed­ną re­stau­ra­cję na ca­łej uli­cy, któ­ra nie za­trud­nia­ła­by ta­kie­go „za­ga­nia­cza”. No do­bra, ra­zem trzy je­śli ktoś uwa­ża McDonald’sa i KFC za re­stau­ra­cje. Zwykło się ma­wiać, że żad­na pra­ca nie hań­bi, ale ja­koś trud­no mi so­bie wy­obra­zić bym czuł się do­brze wy­ko­nu­jąc taką pra­cę jak oni. Podejrzewam, że te oso­by my­ślą po­dob­nie, ale z róż­ny­ch przy­czyn mu­szą tak pra­co­wać.

(wię­cej…)

studia

Dwanaście mie­się­cy temu, tuż przed roz­po­czę­ciem roku aka­de­mic­kie­go uru­cho­mi­łem edy­tor tek­sto­wy i za­czą­łem pi­sać. W kil­ka­dzie­siąt mi­nut uda­ło mi się spło­dzić bli­sko 1000 słów, któ­re ufor­mo­wa­ły się w Jak mą­drze wy­ko­rzy­stać stu­dia, czy­li ar­ty­kuł, któ­ry w nie­co po­nad mie­siąc prze­czy­ta­ło pra­wie 10 tys. osób. Na to­bie ta licz­ba może nie ro­bić więk­sze­go wra­że­nia, ja jed­nak by­łem za­chwy­co­ny, bo ozna­cza­ło to dla Wyższego Biegu wzro­st o kil­ka­set pro­cent. Nie spo­dzie­wa­łem się jed­nej rze­czy – tego jak po 12 mie­sią­ca­ch będę chciał zmie­nić ten tek­st, jak zmie­ni się moje po­strze­ga­nie stu­diów.

(wię­cej…)

rozwój osobisty

„Każdy dzi­siaj może osią­gnąć suk­ces, wy­star­czy chcieć móc tego pra­gnąć.” – z ta­ki­mi sło­wa­mi ko­ja­rzy nam się prze­cięt­ny ama­tor roz­wo­ju oso­bi­ste­go, gdy aku­rat nie mówi o NLP albo o MLM. Z jed­nej stro­ny to bar­dzo za­baw­ne, bo bio­rąc pod uwa­gę jak wie­le głu­pot moż­na usły­szeć od mów­ców pseu­do­mo­ty­wa­cyj­ny­ch i pseu­do­co­achów to wy­pa­da to je­dy­nie wy­śmiać, a z dru­giej stro­ny to przy­kre.

(wię­cej…)