książek

Ostatnie ty­go­dnie były dla mnie okre­sem wy­tę­żo­nej pra­cy. Dziś za to jest dzień, w któ­rym mogę so­bie spo­koj­nie wie­czo­rem usią­ść w fo­te­lu ze szkla­necz­ką whi­sky i de­li­kat­nie stu­ka­ją­ce­go o szkło lodu. A jaki moż­na mieć po­wód do świę­to­wa­nia 27 sierp­nia? Nie są to moje uro­dzi­ny (te były dwa ty­go­dnie temu), ani dzień, w któ­rym Aston Martin po­sta­na­wia uczy­nić mnie twa­rzą swo­jej mar­ki i w pre­zen­cie do mo­je­go ga­ra­żu wsta­wia swój naj­now­szy mo­del (to w su­mie do­brze, bo jesz­cze ja­kiś prze­cięt­ny blo­ger na­pi­sał­by mi w ko­men­ta­rzu, że się sprze­da­łem). Dziś jest dzień, w któ­rym peł­ną parą ru­sza moja fir­ma.

(wię­cej…)

Kulczyk

Kilka dni temu przez me­dia prze­to­czy­ła się dość smut­na wia­do­mo­ść dla pol­skie­go biz­ne­su: zmarł wy­bit­ny przed­się­bior­ca, za­ło­ży­ciel Polskiej Rady Biznesu i naj­bo­gat­szy Polak, Jan Kulczyk. Jak to zwy­kle bywa, ra­zem z in­for­ma­cją prze­to­czy­ły się rów­nież ko­men­ta­rze, za­rów­no te przy­chyl­ne zmar­łe­mu jak i nie­przy­chyl­ne. Co praw­da w do­bie in­ter­ne­tu, a ra­czej po­zor­nej ano­ni­mo­wo­ści jaką on daje, nie dzi­wi już fakt mó­wie­nia źle o zmar­łym, szcze­gól­nie, gdy przy­wo­ła się w pa­mię­ci nie tak daw­ne zda­rze­nia jak śmierć syna dzien­ni­ka­rza Filipa Chajzera czy blo­ger­ki Maddinki, to jed­nak cią­gle czuć nie­smak, gdy czy­ta się tego typu wy­po­wie­dzi.

(wię­cej…)

pomysł

Muszę przy­znać, że pi­sa­nie tego tek­stu za­ję­ło mi re­kor­do­wo dużo cza­su. Jego po­cząt­ko­wy szkic po­wstał gdzieś z rok temu i do­pie­ro gdy po­sta­no­wi­łem go cał­ko­wi­cie zmie­nić stwier­dzi­łem, że jest to coś co war­to po­ka­zać świa­tu.

(wię­cej…)

pracujesz

O tym, że na­le­ży dbać o zdro­wie, bo zdro­wie ma się tyl­ko jed­no, sły­szy­my od dziec­ka. Mówią o tym ro­dzi­ce, mó­wią dziad­ko­wie, mó­wią wuj­ko­wie Janusze i nie­Ja­nu­sze. Typową dla mło­de­go czło­wie­ka re­ak­cją jest w ta­kiej sy­tu­acji jest nie­me po­ta­ki­wa­nie i wy­pusz­cze­nie tre­ści ko­mu­ni­ka­tu dru­gim uchem. Bo kto by się przej­mo­wał zdro­wiem kie­dy wszyst­ko jest do­brze!

(wię­cej…)

zespołowa

Dziś trze­ba być mod­nym. Trzeba mod­nie się ubie­rać, mieć mod­ny te­le­fon, po­ka­zy­wać się mod­ny­ch miej­sca­ch. Trzeba być mod­nym na­wet w pra­cy, szcze­gól­nie je­śli pra­cu­je się w kor­po (a je­śli chce się być mod­nym , to trze­ba tam pra­co­wać), a w kor­po mamy modę na pra­cę ze­spo­ło­wą.

(wię­cej…)

pracy

Nie każ­dy chce być przed­się­bior­cą, a nie każ­dy kto chce nim być zo­sta­je nim od razu. Czasem trze­ba ru­szyć ty­łek z ka­na­py i po­szu­kać dla sie­bie eta­tu, a to coś, na co w Polsce na­rze­ka się naj­chęt­niej. Rodzimy ry­nek pra­cy nie jest zbyt bo­ga­ty w znie­wa­la­ją­ce ofer­ty dla mło­dy­ch lu­dzi, a przy­naj­mniej ta­kie pa­nu­je po­wszech­ne prze­ko­na­nie. Zadziwiający jest jed­nak fakt, jak póź­no Polacy po­dej­mu­ją swo­ją pierw­szą pra­cę – śred­nio w wie­ku 22 lat.

(wię­cej…)